Schody, schody, schody…
Niegdyś ukrywane w zabudowanych, ciemnych klatkach schodowych, teraz wychodzą na światło dzienne. Wkraczają nawet do salonów, stając się - niczym nowoczesna rzeźba - ich główną ozdobą.
Napisany 16 maja 2007 w Salony, Cztery Kąty |
Bez komentarzy » |
Wydrukuj »